Przekrój lata

In Przekrój

Lato. L.A.T.O. Szczerze mówiąc liczyłam, że wrzesień podciągnę jeszcze pod aurę szortów, wychodzenia z domu bez suszenia włosów i gdzieś w głębi duszy planowałam kąpiel w Bałtyku. W beltyku deszczu i liści co najwyżej. Zanim jednak wszyscy zaczniemy mieć problem z porannym wstawaniem i będziemy dla siebie nimili bez powodu, powspominajmy.


Zbyt dobrze pamiętam uczucie posiadania dwumiesięcznych wakacji, żeby teraz nie przeżywać, kiedy czerwiec dobiega końca, a ja nie mogę wziąć urlopu. Pewnie nie brzmi to zbyt ”dojrzale” i tak nie zachowują się ludzie ”dorośli”, ale mnie to autentycznie zawsze bolało. Czy ktoś kiedyś głębiej zastanowił się nad tym problemem? A może powstała na ten temat jakaś ciekawa praca doktorska? Bo zwróćcie uwagę, że przez średnio 15 lat życia właśnie tak spędzamy swoje lata- praca aka szkoła z porządną, wakacyjną przerwą. Ktoś z góry założył, że człowiek w wieku 20 (lub 24, jeśli po studiach) jest gotowy zmienić swoje nawyki i ”cieszyć się” 21 dniami urlopu. A co w przypadku, kiedy ktoś (czyt. ja) nie jest? I mimo, że od mojej matury minęło już sporo czasu, ja dalej mam z tym problem. A dążę do tego, że można po prostu poszukać pracy, w której masz tyle wolnego, ile zapragniesz. Pisałam już o tym tutaj i bardzo polecam wam ten artykuł. Nie dlatego, że jest dobry (nie sądzę, żeby był lepszy niż cokolwiek innego co napisałam), ale ponieważ jeśli ktoś z was również przeżywa wewnętrzny i zewnętrzny weltschmertz każdego razu gdy zadzwoni budzik, to może jest to czas, aby pomyśleć nad zmianą?

Z dedykacja dla Luizy K.:

Czymże byłyby wakacje bez dobroci wiejskich ogródków? Nie ukrywam, że częstsze niż zwykle wyjazdy do domu tak naprawdę miały drugie dno- tylko czekałam, aż zaczną się pomidory i będę je jeść do porzygu: na śniadanie, obiad i kolację. I tak przez tydzień. Jeśli czytacie prawdziwy ”Przekrój”, w letnim wydaniu pojawił się artykuł o pomidorach właśnie (strona 104), z którego wynika, że pewien naukowiec tak długo próbował stworzyć pomidora idealnego, że kiedy w końcu był bliski ideałowi, poddał się, ponieważ owoc był zbyt drogi w wyhodowaniu. Jaki z tego morał? Wszyscy amerykańscy naukowcy mogą co najwyżej marzyć o pomidorach idealnych, a moja babcia ma takie w ogródku! <3 Wiejski spam za 3,2…

Jaki procent Polaków potwierdza, że słucha disco polo? Oficjalnie przyznało się 30 % badanych (a to tylko dane z 2013 roku, więc myślę, że po fali Zenka i innych których OCZYWIŚCIE, ŻE NIE ZNAM, liczba z pewoscia wzrosła). Jaki procent słucha folku? Nie wiem, ale od lipca słucham i ja, lecz tylko na żywo! Mój ojciec to od wielu lat zagorzały fan Baciarów, mamy ich płyty dosłownie od zawsze, piosenki zna każdy w domu (chociaż żaden z moich braci się nie przyzna 🙂 ). Ale nie oszukujmy się, takie zespoły średnio dobrze brzmią na płytach. Trochę więc z ciekawości, a już całkowicie, aby ucieszyć rodziców, pojechaliśmy z nimi na Dni Otmuchowa, gdzie gwiazdą wieczoru był właśnie zespół Baciary. Powiem wam, że na żywo było naprawdę dobrze- te wszystkie żwawe melodie, instrumenty, trochę nowoczesne wpływy połączone z tradycyjną muzyką góralską- nawet Sergio nie raz tupnął nogą. Bomba energetyczna, polecam, jeśli będziecie mieli okazję. Sam Otmuchow również 10/10. Bardzo przyjemne miasteczko.

Jakie ciasto najlepiej upiec na piknik, na którym będzie również pies? Moja wewnętrzna Małgosia Rozenek radzi: najlepiej czarne.W przypadku, kiedy twój pies postanowi wbiec w nie trzy sekundy po tym, jak skończył kopać dziury w ziemi, nikt z gości nie będzie wiedział- czy to jeszcze okruszki brownie, czy już nie? Pamiętajcie, że ziemia zawiera w sobie witaminę b12, a dla wegan to zdecydwanie cenna informacja. A co w przypadku, kiedy marzysz o burgerze, a dookoła tylko zdrowe i zielone jedzenie? Razem z Jolą opatentowałyśmy mini guilty free burgery na gryza- zgłoszone już do urzędu patentowego!!

Poniższe zdjęcia nie będą zbyt #vegan oraz #cruelty free, jednak nic nie poradzę na to, z jakiego pochodzę domu. To jest raj mojego psa. 4 godziny drogi i już wie, że na stacji będzie czekał człowiek, który nakarmi mięsem, kością, a na deser zabierze do lasu na pół dnia. A w wolnych chwilach jeziorko, staw i paszcza szczupaka.

Pozwolę sobie pochwalić się przy okazji, że ruszyłam powoli z fotografowaniem ludzi. Jeszcze nie mam do końca dopracowanego planu co dalej chcę z tym zrobić, szukam na razie na siebie pomysłu i zbieram materiał. A fakt, że otaczam się samymi pięknymi i zdolnymi, to tylko dodatkowy argument. Patrycja, Jola, Anka, Sergio-dzięki za użyczenie facjaty <3 Gdyby ktoś z was życzył sobie stylkowy portrecik- mówisz i masz.

Jola poza tym, że jest fajna, to jeszcze przypozuje na dachu, w opuszczonym budynku, no i zrobi najlepsze profilowe! Lato było zdecydowanie za krótkie na odkrycie wszystkich innych miejsc, na które miałam ochotę, ale zimą taki widok na Warszawę też musi być niezły. Jolanta- szykuj się!

Fot. Mateusz Czech 

Jeśli również tęsknicie za latem, to kogo ominęło, zapraszam na najbardziej sycylijski wpis, jaki mógł powstać- o prawdziwie typowej włoskiej rodzinie. Poza tym mam jeszcze do opublikowania zdjęcia z górzystych okolic Corleone- udam, że specjalnie zostawiłam je na później.

  • ej, co do tych 21 dni urlopu – jeśli chcesz mieć więcej wolnego to zawsze można iść a) na bezrobocie b) zostać freelancerem i mieć niepłatne urlopy c) zostać nauczycielem! 😀 tyle rozwiązań!
    a tak w ogóle to chciałam rzec, że fajne to polskie lato widzę było! no i mega zazdro tych dachowych sesji warszawskich! też mam jeden zaległy warszawski wpis :O

    • ad a) to najlepsza z mozliwych opcji, ale jak wtedy zyc? :p b) kuszaca i coraz bardziej wydaje mi sie, ze to dla mnie c) najpeirw trzeba dlugo studiowac- odpada. ale dzieki za wachlarz mozliwosci :p
      Lato bylo fajne, ale krotkie. Przeplatanki tygodni goracych z deszczowymi, a tu nagle 1 wrzesnia i jeb, koniec. Jak wrocisz z pustyni to Cie mozemy zabrac na dach 🙂

      • dobrze <3 to wy mnie zapraszacie na dach, a ja zapraszam na pustynie! :-))

  • L.

    <3 <3 <3

  • fajne podsumowanie. ale ja lubię takie podsumowania, więc obiektywna nie jestem.

    chce powiedziec, że ten zespół na dniach otmuchowa wyglada jak góralski rammstein (siekiera? pierze? dobrze widze?). chce to zobaczyć na żywo, prawie tak samo jak niemiecki rammstein. nie dla muzyki, lecz dla fanu, odkąd widziałam urywki z ich koncertu na filmie o festiwalu muzycznym.

    pewnie już to wiesz, ale: to Twoj brat tam na ursusie? jesli tak, to on dopiero wyglada jak chopin, przykro mi 🙁 na pewno nie jesteście z chopinem spokrewnieni?

    rozjebalo mnie też zdjęcie chrupek na ziemi. a male rzeczy nigdy nie sa guilty free bo zawsze się ich zje dużo, hehe. niemniej – propsuję, no i plus za witaminy!

Scroll Up