O mnie

Ponoć mój dziadek był po części Cyganem i to po nim odziedziczyłam dar nieumiejętność usiedzenia w miejscu. Otoczenie szybko mnie nudzi, bądź pogania stres związany z chęcią zobaczenia wszystkiego, a jednocześnie ułożeniem sobie spokojnego, prostego życia. Taki mój prywatny weltschmerz.

Jestem Gośka (imię Marina wymyśliłam sobie po tym, kiedy chciałam zostać marynarzem, a Furdyna to nazwisko panieńskie mojej babci), mam 25 lat i obecnie mieszkam w Warszawie z narzeczonym, psem i królikiem (chce jeszcze małpę albo kolejnego psa, ale Sergio nie pozwala). Do tej pory mieszkałam kilkakrotnie w różnych miastach Holandii oraz w Rzymie (nie pytajcie, które wolę), a będąc jeszcze panną (chlip chlip) zjeździłam ponad pół Europy autostopem, często sama, jeszcze częściej bez pieniędzy. Walczę więc sama ze sobą, starając ułatwić sobie życie jak mogę, a efekty tej próby będziecie mogli śledzić na blogu.

Scroll Up