Możesz być kim chcesz, nawet kowbojem!

In Przekrój
Przyjaciele!
Dziś inaczej niż zwykle – zamiast wpisu, ogłoszenie!

Miłość do Dzikiego Zachodu jest ze mną od zawsze – zafascynowana prostotą życia, pracą u podstaw i przejrzystością zasad, przywdziałam skórę kowboja, chociaż urodziłam się na zupełnie innej szerokości geograficznej. Z resztą, to co czyni kowboja kowbojem to nie ranczo i setki krów, ale jego wytrwałość i determinacja. To parcie do przodu przy niesprzyjających wiatrach. To niezłomność i nie poddawanie się po zaliczeniu kolejnej porażki. Po miesiącach przygotowań kliknęłam dziś przycisk z napisem “opublikuj” i pragnę obwieścić, że otworzyłam swój sklep internetowy! Złożyłam do kupy wszystko co mam, z tym, co potrafię i na czym się znam, i tym oto sposobem powstał Vintage Cowboy Store.

Pomysł zrodził się z połączenia miłości do wartości reprezentowanych przez mityczny Dziki Zachód (bo za współczesny nie biorę odpowiedzialności), oraz tamtejszego stylu ubierania się, co jest moją absolutnie wielką pasją. Nawet najczarniejszy z charakterów w klasycznym amerykańskim westernie ma zawsze czyste* i dobrze dobrane ubranie, dopieszczone z dbałością o szczegóły, makniety, bandany, czy ostrogi. Wyjście w brudnych butach to hańba i chociaż jest to detal, to w moim odczuciu pokazuje on zachowanie pewnych norm, szacunku do rzeczy i drugiego człowieka. Ponadto ubrania dla kowboja, który pracował przez cały dzień – fizycznie i w różnych warunkach, musiały spełniać dwie podstawowe funkcje: być trwałe i oddychające. Stąd grube i mocne bawełniane koszule, twarde jeansy nabierające formy z każdym kolejnym włożeniem, skóry, zamsz i jedwab – naturalne tkaniny znane ludzkości od stuleci. A także wytrzymujące kolejne lata i służące następnym pokoleniom.


*dopóki nie spadnie z konia

Mam ogromne szczęście żyć w tej części świata, w której mogę być kim chcę. Chociaż bywa, że wychodząc z domu w kapeluszu słyszę pytania o konia lub pogwizdywanie melodii z trylogii Sergio Leone, nie biorę tego za złośliwość. Miałabym znacznie większy problem wyjść z domu w spodniach w panterę lub z doczepionymi paznokciami! Vintage Cowboy to poniekąd mój mały manifest, aby być sobą bez względu na otoczenie. Nosić ukochane ubrania z dumą, dbać o rzeczy i nie poddawać się presji mijających trendów. Postanowiłam więc podzielić się tą magiczną wiedzą i mądrością z całym światem, będąc jedynie posłańcem pomiędzy zapomnianą już rzeczą, a kolejną kochającą je osobą. Bo żadna nowa zakupiona rzecz nie sprawia takiej radości jak wyszukana perła. Wiem co mówie, noszę ubrania z drugiej ręki całe swoje życie!

“The Old West is not a certain place in a certain time, it’s a state of mind. It’s whatever you want it to be.”

Scroll Up