Ja, żołnierz, poeta, czasu kurz

In Co tam w Warszawie

Była Stryjeńska– musi być Baczyński!


Moja miłość do poety znana jest wszem i wobec, a jego wiersze to jedyne jakie jestem w stanie czytać nie będąc do tego zmuszaną. Na wyrywki znam różne ważne daty z życia poety, adresy, miejsca, nazwiska… Gdybym żyła w ’40 pewnie miałabym jakiś sądowy zakaz zbliżania się bo uznano by mnie za psychofankę… Ale czasem jest też tak, że czegoś nie wiem. Na przykład raz zamówiłam książki wydawnictwa Muza z odbiorem własnym i czy ktoś wie gdzie zlokalizowane jest ich biuro?? No?? W pierwszym domu Baczyńskiego! Wspominam o tym, bo chcę podkreślić, że jednak nie zawsze to ja szukam i ingeruję, ale i los zsyła mnie do takich miejsc SAM! Przypadek?????? P1010584 Swoją podróż rozpoczynam więc od tego miejsca, mieszkania, w którym poeta spędził pierwsze lata dzieciństwa. Kamienica przy Bagatela 10, zachowująca klasę i dostojność starej Warszawy. 10/10

Swoją podróż rozpoczynam więc od tego miejsca, mieszkania, w którym poeta spędził pierwsze lata dzieciństwa. Kamienica przy Bagatela 10, zachowująca klasę i dostojność starej Warszawy. 10/10

 

Przyspieszam przebieg wydarzeń mijając Gimnazjum im. Batorego przy Myśliwieckiej 6, do którego uczęszczał małolat i pędzę do Kościoła na Solcu wyobrażając sobie Krzysztofa i Basię w dniu ślubu. Idzie mi łatwo, ponieważ zachowało się zdjęcie i relacje gości: „(…)właściwie wyglądało to nie na ślub, ale na pierwszą komunię. Oboje Baczyńscy, bardzo młodzi, wyglądali jeszcze młodziej.” Dzięki obszernym wywiadom p. Wiesława Budzyńskiego, który poświęcił kawał życia na spisanie wszystkiego co tylko możliwe o Baczyńskim wiem również, że teściowa nie przepadała za nową synową. Jakież to współczesne! (Zero aluzji, moja jest z tych normalnych)

Kolejnym punktem, który odwiedzam jest mieszkanie przy Hołówki 3 (lokal Baczyńskich pod 52, a później 83). Okryte złą sławą w całkiem niedalekiej przeszłości i może mniej spektakularne niż to przy Bagatela, ale to właśnie tu powstała znaczna większość wierszy poety. Mówi się, że przez ostatnie lata (a zbliżamy się niestety do smutnego końca) Baczyński pisał na potęgę, jakby przewidywał, iż nie zostało mu zbyt wiele czasu. Jednym z najbardziej znanych (przynajmniej mnie) powstałych wtedy zbiorów są „Wiersze wybrane” opublikowane pod pseudonimem Jan Bugaj.

Wyprawę kończę pod Pałacem Blanka, gdzie 4 sierpnia 1944 Baczyński ginie od kuli snajpera. Pogrzeb Krzysztofa był jednym z pierwszych powstańczych pogrzebów. Niecały miesiąc później w niedalekiej okolicy Placu Teatralnego ginie żona poety, Basia.

 

Idę zapalić świeczkę na grobie Baczyńskich i wiecie, co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Że tam zawsze jest pełno świeżych kwiatów i zniczy, że ludzie pamiętają i przychodzą nad tę mogiłę. W takich chwilach jestem naprawdę szczerze dumna z naszego narodu (ale chyba tylko wtedy). Poniżej dorzucam też foty z 1go sierpnia i obchodów wybuchu Powstania. Brawo my!

 

Ps. Pochwalę się, a co! To mój autorski kolaż, który przez wiele lat wisiał u mnie na ścianie obok plakatu Komet i portretów Freddiego ze sto lat temu. Widzicie już, że jestem psychofanką 10/10. Pozdrawiam.

  • Cześć. Jestem pod wrażeniem. Zdjęcia świetne, bardzo mi się podobają i robią wrażenie. No i ta Twoja fascynacja 🙂 Myślałam, stereotypowo prawdopodobnie, wszystko na to wskazuje, że młodzi nie czytają wierszy. A już na pewno nie takie. Świetnie i bardzo się cieszę, że trafiłam na ten Twój wpis. Pozdrawiam serdecznie.

    • Nie wiem sama, skad to sie u mnie wzielo, ale sama jestem z siebie dumna pod tym wzgledem 🙂 ciesze sie, ze inni podzielaja zainteresowanie poeta.
      dziekuje za uprzejmosci i pozdrawiam.

  • Uwielbiam Baczyńskiego. Jego poezja wywołuje u mnie zawsze wielkie wzruszenie. Szkoda tego chłopaka, był tak niesamowicie uzdolniony. Podziwiam Twoją fascynację!

    • Myslalam, ze ciezko bedzie mi znalezc odbiorcow posta rzeczywiscie zainteresowanych poeta, jestem mile zaskoczona 🙂
      ja rowniez zawsze mam ciarki, a czesami zdarza sie, ze musze przerwac czytanie, bo emocje sa zbyt silne. pozdrawiam serdecznie

  • Bo Baczyński świetnym poetą był! Też go bardzo lubię – szkoda, że tak młodo zginął i nic więcej nie było.

  • Hmm, ładne zdjęcia.

  • Faktycznie, zdjęcia i opisy potwierdzają pasję 10/10. 🙂
    Szkoda, że wciąż tak mało młodych osób czyta wiersze, a tyle z nich można wynieść dla siebie. 🙂

  • Zdjęcia są świetne i bardzo przykuwają wzrok, aż hipnotyzują. Nie jestem szczególnie jakaś fanką poezji, ale podziwiam Twoją pasję 😉

  • Uwielbiam wszelkiego rodzaju podróże i szlaki literackie. Świetny sposób na poznanie życia i twórczości ulubionych autorów, a przy okazji dobra zabawa. Zapraszam do siebie, jak pogrzebiesz w starszych postach znajdziesz podobne relacje 😉
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

Scroll Up
Inline
Inline