Chciałam być marynarzem

In Co tam w Warszawie

Koniecznie zanim zaczniecie czytać odpalcie to: https://www.youtube.com/watch?v=0DMREQnq174

Nalegam. Polejcie sobie jeszcze rumu i scrollujcie dalej.


Powroty z wakacji bolą mniej, kiedy wiesz, że w domu czeka pies, a poniedziałek może być zajebisty. Zanim pokażę wam epickość ziem Corleone, biel i błękit tureckich schodów, oraz typową włoską rodzinę od środka, chcę pochwalić się moją nową pracą. Czy to nie aby trzeci raz w tym roku kiedy zmieniam pracę? Czy ja już nie jestem za stara na pracę sezonową? Odpowiedź na to pytanie jest chyba oczywista i bardzo w moim stylu. Szkoda mi już czasu na prace, do których chodzę bo muszę. Szkoda mi siebie sprzed trzech miesięcy, kiedy przypomnę sobie zjazd blogerow podróżniczych i na pytanie ‚gdzie pracujesz?’ odpowiadałam zażenowana ‚W biurze. Siedzę w recepcji i witam gości, robię kawę i odpisuję na maile’. To nie jest też tak, że mi to uwłacza. Znam siebie i wiem, że jestem za młoda i zbyt fajna na takie lanie wody i sranie w banie. Kiedyś myślałam, że praca 9 to 5 jest najlepszą możliwą opcją, bo odbębnisz, masz wieczory i weekendy dla siebie. Tylko o 8 musisz wyjść już z domu, a z powrotem jesteś nie wcześniej niż o 18. Weekendy? Nie grilluję za znajomymi przy piwku, a nad rzekę można też wyjść i we wtorek. Zrozumiałam więc, że wolę mieć mniej do emerytury (bye bye umowo o pracę), a więcej do zajebistosci. I tak oto tym przydługim wstępem przedstawiam wam czym się aktualnie param.


Z tym byciem marynarzem to jest szczera prawda- naprawdę zaaplikowałam do Akademii Marynarki Wojennej (hehe). Skoczyło się tatuażem- kotwicą na nadgarstku, ale w głębi duszy wierzę, że w przyszłym życiu na pewno mi się uda. Do morza z Warszawy jest daleko, ale dlaczego nie skorzystać z tego, co oferuje Wisła? Wiadomo, rejsy są krótkie, trasa ta sama i wiatry praktycznie zerowe. Ale fakt, że pracujesz na wodzie (w końcu nie za biurkiem z komputerem!), co chwilę pojawiają się nowi ludzie, pytają o miasto, rzekę, pracę- to jest tak fascynujące, że nie przeszkadza mi, że jestem najstarszym stewardem (kto w wieku 25 lat robi pracę sezonowe nie będąc studentem?).

Co poza tym? Widoki. Owszem, rzeka może wydawać się monotonna, ale niebo nad jest co wieczór inne. Zachody Słońca takie jak te, widoczne są tylko że środka rzeki. Super ludzie- miałam nosa (a ten jest duży) i czuję, że te kilka miesięcy (a kto wie, może i więcej?) będzie dobrych.


Wymyślony Redaktor: Marino, jak wygląda więc teraz twój dzień w pracy?

Marina Furdyna: Wygląda bardzo dobrze. Zaczynam w południe i jak typowy majtek, najpierw szoruję pokład. Wypływamy po turystów pod Stare Miasto skąd zaczynamy nasze dzienne rejsy.

WR: Jaka jest trasa i ile trwa rejs?

MF: Od bulwaru Karskiego do Mostu Łazienkowskiego i z powrotem. Mijamy wyspę, Kopernika, przy dobrych wiatrach bobry po praskiej stronie, wędkarzy, którym rzekomo płoszymy ryby i wiele, wiele innych. Trwa to godzinę i jest to zajebiście spędzona godzina w życiu każdego z naszych pasażerów. Szczególnie polecam udać się na górny pokład i pomachać wszystkim na schodkach, którzy zazdroszczą, że nie płyną z wami.

WR: Dziękujemy za rozmowę, czy jest jeszcze coś, co chciałaby Pani dodać od siebie?

MF: Polecam wynająć statek na wyłączność- nic nie dodaje takiego prestiżu jak zdjęcie na instagramie z prywatnej imprezy na jachcie.

Czy widzicie już o czym mówię? Czy czujecie jazz? Czy czuje pani cza-cze? Nawet ciężko mi ukryć entuzjazm między słowami, bo ja naprawdę lubię te robotę. I serdecznie zapraszam was na rejsy, nawet jeśli znacie Wisłę w centrum bardzo dobrze. Z perspektywy statku jest ona zupełnie inna.

Polecam: https://www.facebook.com/PWisle/

  • Ale super! ♥ I sama nie rozumiem jednej jedynej i najlepszej słuszności pracy od 7 do 15, od pon. do piątku. Najważniejsze, by robić co się lubi 😉 Przepiękne zdjęcia!!

    • Ja potrzebowalam odmiany, poza tym chyba jestem typem, ktory lubi dzialania na kilku frontach, dlatego biuro nie wydaje mi sie wystarczajaco ekscytujace. Jesli masz okazje, to zapraszam na poklad! 🙂

  • Myślę ostatnio nad wyskoczeniem do Warszawy, bo tylko dwa razy w życiu byłam (z obu pamiętam niewiele. Mam wspomnienia z wizyty w KFC – wtedy w Poznaniu tego nie było! Za drugim zachwycałam się szerokimi ulicami i chodnikami – ach, te aleje… W Poznaniu takich ni ma panie!). To rozumiem, że przemycisz mnie na pokład? Albo przynajmniej załatwisz zniżkę? 😉

    Praca wydaje się naprawdę fajna, jeśli Tobie odpowiada i chodzisz tam z uśmiechem na ustach – to tylko gratulować 🙂 Ja należę do tych co pracują prawie codziennie 8-16 (ale piąteczek wolny!) i na razie mi to bardzo odpowiada – pracuję w świetnym miejscu, lubię to co robię, nudno nie jest. Pracuję przy komputerze, ale często muszę zza biurka się wygramolić. Naprawdę dobrze się czuję z takim uregulowanym tygodniem pracy 😀 W innej pracy pewnie nie byłoby tak kolorowo, ale nie ma co narzekać i gdybać, tylko się cieszyć 😉

    • Moj chlopak tez nie odzalowal KFC, bo we Wloszech nie ma, a teraz juz jest wege, wiec nie zje 😀 Zawsze mnie to bawi, biedaczek doprawdy :p Ale daj znac jesli bedziesz, przemyce sie, jesli wtedy pracuje 🙂
      Praca jest super- mam tez kilka innych zadan, a na statku jestem kilkanascie dni w miesiacu. Twoja opcja z wolnym piatkiem tez brzmi super- ja swego czasu probowalam zmienic na pol etatu, bo tyle moglam jeszcze za biurkiem wysiedziec. Ale ze sie nie udalo, to poszlo z grubej rury :p

  • Śliczne zdjęcia <3
    Życzę Ci powodzenia i szkoda życia na pracę do której musisz się zmuszać. Przekonuję się po raz kolejny, że etat za biurkiem wcale nie daje wolności, ani niczego.
    Tak trzymaj! <3

    • To wszystko zalezy od punktu widzenia, ale u mnie tez sie nie sprawdzilo. Dajesz za rok ze mna na statek! 😉

  • Ja Ci tak bardzo kibicuję z tą pracą. Jesteś przykładem tego, że warto podejmować ryzyko, gonić z marzeniami, rezygnować ze stałej pensji 10go dnia miesiąca – i wtedy na koniec okazuje się, że wszystkie zmiany były zmianami na lepsze. Czekam na marynarskie opowieści! <3

    • Opowiesci beda w sobote, a czy bylo warto to ja sie pewnie przekonam po zakonczeniu sezonu, ale na razie nie narzekam 😉

  • ale fajnie! czasami się sama zastanawiam czy taka praca, ktora mogłaby byc mniej wymagajaca i mniej obciązająca psychicznie, a ktorej wykonywanie nam ‚nie przystoi’ ze względu na wiek i doświadczenie – czy to nie jest lepsze wyjście, przynajmniej na jakiś czas. super marina, oby Ci się nie znudziło i kazdy poniedziałek był super! 🙂

    • Nie cierpie stwierdzenia ‚nie przystoi’, nie w XXI wieku. I chyba robie wszystko, co nie przystoi 25-latce. Jak to mowia- ‚jebac’.
      Mysle, ze sie nie zanudze, bo poza rejsami mam kilka innych zadan (juz nie chcialam sie rozdrabniac), a kazdy dzien jest naprawde totalnie inny- inne wieczory panienskie, inne striptizerki, rozni turysci. No i sezon niedlugo sie skonczy 🙂

  • O kurczę! Wiesz, że ja sobie wymyśliłam w zeszłym roku, że muszę się wybrać na taki rejs po Wiśle, jako pasażer? 😀 W końcu muszę to zrealizować! Pamiętam, jak gdy się poznałyśmy, mówiłaś, że myślisz o zmianie. I zazdroszczę Ci takiego luzu i sięgania po… dobre życie. Nie tzw. „odpowiedzialne”, „przyszłościowe” czy „poważne”, ale dokładnie takie, jakie chcesz, żeby było. 🙂

    • No widzisz, to juz wiesz, ktory statek wybrac! 😉
      Mysle, ze jeszcze kiedys bedzie czas na takie rzeczy, jak dorosle zycie, a jak nie- to trudno, moge byc Piotrusiem Panem :p

  • Michał Kurek

    „Wolę mieć mniej do emerytury, a więcej do zajebistości.” Jak mnie się to zajebiście podoba! Chyba tu zostanę 😛

    • hehe, ponoc jest to zarazliwe, wiec na pewno dobrze na tym wyjdziesz 😉

  • jak ja Cię rozumiem! co prawda jeszcze zza biurka, ale robię co mam robić i myślę, że mi się to uda.

    a co do wisły! Ja w końcu w sierpniu będę w tej warszawie na chwilę dłużej. i już wiem co na pewno zrobię! REJS! 😀 będę z młodszą siostrą, to poznasz i ją <3 😀

    • ooooo, jakie wspaniale wiesci! Superowo! Tylko daj znac wczesniej, to sprawdze czy pracuje i umowie was na jakis super rejs (golden hour polecam i zachod slonca).
      Wlasnie! Ty tez masz super zajawke i pewnie zrobisz kiedys z tego biznes na 100%, trzymam kciuki naturlich <3

      • od 11 do 14 sierpnia! <3 😀 golden hour poproszę bardzo. !! 😀 (ej i moze jakis spacer po pradze? trzeba młodą przechrzcić)

        • dobra, to musze sie wpisac w grafik! bedziemy w kontakcie! praga zawsze spoko 🙂

  • <3 !!!!

Scroll Up
Inline
Inline